co tam panie w polityce …

Tak sobie mysle, moze to i pora cos skrobnac na blogu. Odbyly sie wybory, wygralo PO, PiS przegralo. Mam nadzieje, ze coz w tym naszym kraju sie zmieni i co najwazniejsze ze jakos pobuduja te stadiony i autostrady zeby nie zabrali nam euro 2012. Mam tez nadzieje, ze w moim rodzinym miescie wybuduja wreszcie lotnisko, ktore probuja zbudowac od 17 lat ale im sie nie udaje bo zawsze jest jakis problem. A to lasek solnicki okazuje sie byc bezcennym zabytkiem przyrody, a to ptaszki nie beda mialy gdzie zimowac, a to 10 samolotow na tydzien bedzie robilo tyle hasalu ze ludzie pogluchna. A w ogole to moze lepiej nie na krywalnach budowac ale w Topolanach a moze przy szosie na Warszawe. A moze calkiem jest te lotnisko niepotrzebne bo kto bedzie latal. To nic, ze pol Podlasia siedzi za granica i z samego Bialegostoku wyjezdza dziennie 30 autokarow do roznych miast europy … to nic. Lotnisko bardzo by mnie uszczesliwilo z tego wzgledu, ze moglabym czesciej odwiedzac rodzinke.

Jak sie zapewne drodzy czytelnicy domyslacie nie mieszkam juz w Polsce tylko za granica, konkretnie w Belgii ze swoim chlopakiem poznanym przez internet trzy lata temu. jest nam razem dobrze i w ogole sie bardzo ciesze, ze wrzeszcie jestesmy razem na codzien a nie raz na dwa miesiace. jedyny problem tutaj to moja nieznajomosc jezykow tybylkcow – francuski i niederlandzki – co skutecznie przeszkadza mi w znalezieniu pracy marzen. Jednak jestem dobrej mysli, jezyka sie ucze, wlasnie zakonczylam poziom pierwszy i zdalam egzamin koncowy na 89% i mam nadzieje, ze niedlugo bede przebierac w ofertach.

Obronilam sie w lipcu, mam tytul magistra inzyniera nauk technicznych – automatyka i robotyka. Niezwykle mi te studia szybko minely :D Podobno inzynier wszedzie sobie poradzi wiec i ja mam nadzieje, ze jak naucze sie jezyka to wszelkie drzwi stana przedemna otworem. Tymczasem dorabiam sobie tu i tam o zgrozo uczac fizyki, ktora byla moja zmora w szkole sredniej.

To tyle na teraz. Sprobuje pisac wiecej i bardzij ambitnie. Niestety z braku stymalatorow intelektualnych w postaci pracy mozg moj sie kurczy w zastraszajacym tempie, czyje luz pod czaszka i zaczynam rozumiec kobiety siedzace na urlopach macierzynskich. Temat ten rozwine w nastepnej notce.

Pa pa ..

1 komentarz

  1. Picha

    Miło, że wpadłaś do mnie :) Piszesz, ze w Belgii siedzisz. Zaskoczyłaś mnie :) Ja jeszcze studia konczę, wiec lotniska mi nie są potrzebne, tylko szybkie przemieszczanie sie po Polsce, bo ostatnio za dużo jeżdzę pociagami, a jak wiadomo – nimi sie jedzie i jedze :) Na szczescie delegacja mi sie konczy za ok 2 tygodni, wiec sobie odpoczne. A może juz odpoczywam? :P

    Pozdrawiam Cie serdecznie!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>